Jest jednak grupa osób, które kochają je w sposób pełniejszy – nie tylko duchowo, ale także cieleśnie.Przyjrzyjmy się przez chwilę ludziom, którzy rozszerzyli znaną maksymę humanistów do „Nic, co ZIEMSKIE, nie jest mi obce”.

Myślicie, że był on bardzo odosobnionym przypadkiem? Badania wykazują, że do jakiejś formy seksu ze zwierzętami przyznaje się dobre kilka procent społeczeństw zachodnich.

Mówiąc obrazowo – idąc codziennie do pracy czy na uczelnię, mijasz zapewne kilka osób, które przynajmniej raz spróbowały zrobić „to” z jednym z naszych „mniejszych braci”, jak ładnie nazywał zwierzęta św. Zoofile są wśród nas Ile jest osób, które mają na swoim koncie kontakt seksualny ze zwierzęciem? Pierwsze szacunki w tym względzie poczynił legendarny Alfred Kinsey, który analizował seksualne obyczaje Amerykanów na przełomie lat 40-tych i 50-tych.

Wtedy wyszło mu, że przynajmniej raz w życiu ze zwierzętami obcowało 8,3% mężczyzn i 3,6% kobiet, choć odsetek ten wzrastał znacząco na obszarach wiejskich (do ponad 40%).

Raport Kinsey`a został co prawda podważony z uwagi na niezbyt reprezentatywną próbę osób, które zdecydowały się odpowiedzieć na różne mało dyskretne pytania, ale wyniki wersji poprawionej zmieniły się bardzo nieznacznie.

Pierwotne wnioski okazały się słuszne – zoofile są wśród nas.

Co prawda w mniejszości, ale wcale nie takiej wielkiej, jak powszechnie zwykło się sądzić.

Z czasem jednak procent ludzi, którzy angażowali się w seksualne interakcje ze zwierzętami, zaczął maleć i w innym badaniu z 1974 roku wynosił już odpowiednio 4,9% dla mężczyzn i 1.9% dla kobiet. Wyjaśnienie jest dużo bardziej banalne – Amerykanom z lat 70-tych było statystycznie trudniej znaleźć czteronogiego partnera.

Czyżby ludzie przestali interesować się zwierzętami? A to dlatego, że w międzyczasie diametralnie spadł odsetek obywateli USA mieszkających na wsi – z 23% farmerów w latach 40-tych do zaledwie 4.8% w 70-tych.

Dziewięć animowanych epizodów umiejscowionych w świecie "Matrixa", stworzonych przez siedmiu światowej sławy grafików animacyjnych.

Film z kategorii anime wykreowany wspólnym wysiłkiem braci Wachowskich i Silver Pictures.

Animatrixa w całości nie obejrzałem, więc nie oceniam.